Zupa z dyni


Jeśli dostaje się w prezencie prawie 10 kilogramową dynię, to jest to idealna okazja do wypróbowania wielu przepisów. Na pierwszy ogień poszła zupa, a w kolejce do zrobienia czekają jeszcze ciasto czekoladowo - dyniowe, risotto, curry z dyni i kurczaka i może coś jeszcze. Wpadajcie częściej - niebawem więcej przepisów z dyni. 

Zupa z dyni
  • dynia - 1kg 
  • 2 cebule
  • bulion warzywny - 700ml
  • śmietana 12% - 125ml
  • suszone ziarna dyni
  • oliwa z oliwek - 2 łyżki stołowe
  • sól, pieprz
W dużym garnku rozgrzać 2 łyżki stołowe oliwy z oliwek i podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulę aż zmięknie. Dodać obraną, oczyszczoną z nasion i pokrojoną w kostkę dynię oraz odrobinę wody. Gotować aż kawałki dyni zmiekną i zaczną zmieniać kolor. Nastepnie wlać bulion warzywny, przyprawić do smaku i gotować przez następne 10 minut. Zblendować zupę dodając śmietanę. Na koniec można przecedzić całość przez gęste sitko, zupa będzie wtedy miała bardzo jednolitą konsystencję. Przed podaniem dodać suszone ziarna dyni.

    Jajka sadzone z chorizo, ziemniakami, papryką i cebulą


    Niby nic takiego, ale jakie smaczne. To jedzenie udowadnia, że nie trzeba iść do najlepszych restauracji i zamawiać najbardziej wyszukanych potraw, by poczuć taką różnorodność smaków. To trochę tak, jak z filmem 'Dróżnik', do którego często wracam. Niby nudny i nic się nie dzieje, a dostarcza tylu emocji, że kiedy już się skończy ma się ochotę na więcej.

    Jajka sadzone z chorizo, ziemniakami, papryką i cebulą
    • ziemniaki - 30dag 
    • 1 cebula
    • 1 papryka 
    • 100 g chorizo 
    • 2 jajka 
    • przyprawy (sól, pieprz, chili, kolendra, majeranek lub przyprawa do ziemniaków)
    Ziemniaki umyć i gotować w koszulkach na parze przez ok 20 - 25 min. Paprykę, cebulę i chorizo pokroić w cienkie paski. Na dużej patelni rozgrzać olej, włożyć pokrojone składniki i smażyć aż zmiękną. Przełożyć na talerz i odstawić na bok. 
    Ugotowane ziemniaki ostudzić, przekroić na pół, posypać przyprawami i smażyć do czasu gdy się zarumienią. W międzyczasie na drugiej patelni robimy jajka sadzone. Po ok 10 min dodać do ziemniaków wcześniej podsmażone cebulę, paprykę i chorizo i dobrze wymieszać. Na koniec na górę położyć jajka sadzone. 





    Makaron ze szparagami i sosem szparagowym


    Choć upał trochę zelżał, pogoda za oknem wciąż nie zachęca do spędzania czasu w kuchni. Ja, w każdą wolną chwilę, w takie upalne dni chowam się w przed słońcem w parku, a gotuję tylko szybkie i sprawdzone wielokrotnie przepisy jak, np. makaron ze szparagami.  

    Pasta ze szparagami i sosem szparagowym
    • szparagi - 1 pęczek
    • śmietana 18% - 125 ml.
    • czosnek - 2 ząbki
    • tarty parmezan - 50g
    • makaron tagliatelle - 250g 
    Szparagi myjemy, odcinamy zdrewniałe końcówki i wyrzucamy je. Następnie odkrajamy liściaste szczyty i odstawiamy je na bok a pędy gotujemy w osolonej wodzie do momentu aż zmiękną (ok. 4-5min). 

    W małym rondlu podgrzewamy śmietanę, dodajemy zmiażdżony lub drobno pokrojony czosnek. Całość doprowadzamy do wrzenia. Odstawiamy na bok, dodajemy ugotowane wcześniej pędy szparagów oraz połowę parmezanu i blendujemy do momentu uzyskania jednolitej masy. Sos przykrywamy pokrywką by nie ostygł za szybko i odstawiamy na bok.

    Gotujemy makaron wg wskazań na opakowaniu. 3 minuty przed końcem gotowania dodajemy odkrojone wcześniej szczyty szparagów. Odcedzamy makaron i szparagi, rozdzielamy na tarzele, polewamy sosem i posypujemy parmezanem.




    Orzeźwiający napój cytrynowo - imbirowy


    Gdy byłem dziś z córką w pobliskim ogródku jordanowskim, dzieciaki schładzały się przebiegając niedaleko tryskającej ze zraszacza wody. Te mniejsze, 2 - 3 letnie, które były pod opieką rodziców, podchodziły dość ostrożnie i gdy tylko poczuły padające krople, uciekały zadowolone. Te starsze, 5- 6 letnie, prześcigały się w tym, kto dłużej wytrzyma przy zraszaczu i w efekcie wszystie były całe mokre.

    Patrzyłem na te dzieciaki i przypomniało mi się moje dzieciństwo - z bratem też moczyliśmy koszulki i chodziliśmy cali mokrzy w takie upały. Teraz, gdy trochę już nie wypada chodzić z mokrą koszulką, chłodzę się innymi sposobami. Poniżej przepis na bardzo prosty napój, który sprawdza się doskonale w dni takie jak ten.
     
    Orzeźwiający napój cytrynowo - imbirowy
    • korzeń imbiru (starty) - 50g
    • 2 cytryny (pokrojone w plastry)
    • cukier - 30 dag
    • woda  - 200 ml
    • woda mineralna (do rozczieńczenia )
      Składniki umieścić w garnku i doprowadzić  do wrzenia. Gotować na małym ogniu aż cukier się rozpuści. Zdjąć, odczekać aż ostygnie, przecedzić przez sitko, otrzymany płyn włożyć do lodówki. Podawać z wodą mineralną w proporcji 1:5.  

      Tarta śliwkowo - migdałowa


      Od paru tygodni zajadamy się z żoną i córką śliwkami. Zazwyczaj kupujemy je przechodząc obok naszego lokalnego ryneczku warzywno - owocowego i nie czekając zjadamy zanim zaświta nam myśl, że fajnie byłoby coś z nich zrobić.

      Jednak w zeszły piątek, wiedząc że żona ma wolny wieczór, a ja zostaję sam z córką, postanowiłem że zrobię jej niespodziankę - tartę śliwkową. Niestety wybór czasu nie był najlepszy - żona po przyjściu oznajmiła, że od rana zaczyna dietę. Masz babo placek :-)  

      Tarta śliwkowo - migdałowa

      Ciasto
      • mąka pszenna 30 dag
      • masło 15 dag (schłodzone i pokrojone w kostkę)
      • żółtko jajka 
      • cukier 25 gram 
       Masa migdałowa  
      • blanszowane migdały 18 dag
      • masło, nie schłodzone 15 dag
      • cukier 10 dag
      • 3 jajka 
      • mąka 75 gram
      • starta skórka z 1/2 cytryny
      • śliwki 40 dag
        By wyrobić ciasto mieszamy mąkę z masłem i cukrem. Nie dotykamy ciasta dłońmi, do mieszania używamy noża lub widelca i siekamy masło na malutkie kawałki. Następnie dodajemy żółtka i całość zagniatamy. Zagniecione ciasto wkładamy do lodówki na ok. godzinę.

        W międzyczasie migdały siekamy w blenderze i odstawiamy na bok. Przy pomocy miksera mieszamy najpierw cukier z masłem, następnie dodajemy stopniowo ubite jajka. Na koniec wrzucamy posiekane migdały, mąkę i skórkę z cytryny i mieszamy do połączenia się wszystkich składników. Odstawiamy na bok.

        Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkowujemy je i układamy w formie (moja ma 24cm średnicy) na tartę i wkładamy do lodówki na ok. 20 minut. Po schłodzeniu, widelcem robimy w cieście dziurki, przykrywamy je papierem do pieczenia, obciążamy fasolą lub ceramicznymi kuleczkami i wkładamy na ok. 15 - 20 minut do rozgrzanego piekarnika (180C). Ciasto wyjmujemy, schładzamy odrobinę i wlewamy wcześniej przygotowaną masę migdałową, na której układamy połówki śliwek. Formę wkładamy do rozgrzanego piekarnika na kolejne 20 - 30 min (do czasu zbrązowienia się ciasta).

          Kanapki z masłem rzodkiewkowym


          Dziś bedzie prosto i szybko. Moja propozycja na dni, kiedy nie mamy zbyt wiele czasu przed porannym wyjściem z domu. Przygotowanie nie zajmuje więcej niż 10 - 15 minut, a połączenie chrupiącej bagietki z masłem rzodkiewkowym jest idealne na początek długiego dnia.

          Kanapki z rzodkiewką
          • rzodkiewka - 1 pęczek
          • masło - miękkie, nie bezpośrednio wyjęte z lodówki
          • bagietki 
          • sól i pieprz 
          Rozgrzewamy piekarnik do 180C. Rzodkiewki myjemy, ścieramy na tarce, wyciskamy nadmiar wody, mieszamy z masłem w miseczce i doprawiamy do smaku.

          Bagietki kroimy wzdłuż i wkładamy na kilka minurt do piekarnika, aż będą chrupiące. Po wyciągnieciu czekamy chwilę aż bagietki trochę ostygną. Następnie smarujemy przygotowanym wcześniej masłem z rzodkiewką i serwujemy pokrojone na mniejsze części.

          Zupa z selera i gruszek


          Choć zarówno gruszki jak i seler są bardzo popularne w Polsce, to już zupa selerowo-gruszkowa niestety nie. Połączenie tych dwóch smaków nie jest oczywiste i wielu osobom wyda sie dziwne. Ja z natury jestem przekornym typem, więc kiedy natknąłem się na ten przepis w angielskim czasopiśmie kulinarnym 'Olive', koniecznie chciałem go wypróbować. Dla mnie było bomba, więc i wam polecam. 

          Zupa z selera i gruszek. 
          • główka selera ok 700g 
          • 4 dojrzałe gruszki 
          • bulion warzywny 1 litr
          • cebula szalotka 1 sztuka
          • starty korzeń imbiru wielkości dwu złotówki
          • oliwa z oliwek 1 łyżka
          • ząbek czosnku
          • odrobina pietruszki do udekorowania zupy 
          • odrobina śmietany
          W dużym garnku rozgrzewamy oliwę z oliwek i podsmażamy przez ok. 5 min. drobno pokrojoną cebulę, czosnek i korzeń imbiru. Następnie dodajemy pokrojone w kostkę seler, gruszki oraz bulion warzywny i doprowadzamy do wrzenia. Zmiejszamy ogień, gotujemy do momentu gdy seler będzie miękki (ok 25-30 min). Na koniec dodajemy śmietanę i blendujemy całość. 

          Samosy z groszkiem, fasolką szparagową i ziemniakami.


          Moje zainteresowanie kuchnią indyjską zaczęło się od wizyty u znajomych w Southall, dzielnicy Londynu zamieszkałej głównie przez imigrantów z Indii, Sri Lanki i Bangladeszu. Nie pamiętam już co wtedy jadłem, ale doskonale zapamiętałem olbrzymią ilość restauracji, małych knajpek i ulicznych stoisk a w nich potrawy z każdego zakątka azji południowej. Główna ulica handlowa wypełniona była kuszącymi zapachami mięs, ryb i sosów. Oprócz tego niezliczona liczba sklepików oferująca europejskie i orientalne warzywa, owoce, przyprawy i nasiona, robiła z tej dzielnicy idealne miejsce, do samodzielnego eksperymentowania z kuchnią indyjską.

          Tak dużej różnorodności produktów orientalnych jak w Southall trudno szukać w Polsce. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by zrobić niektóre potrawy. Dzić polecam przepis na samosy czyli trójkątne pierożki, które świetnie smakują zarówno same lub jako część większego dania. 

          Samosy z groszkiem, fasolką szparagową i ziemniakami. 
          • mała cebula - 1 szt.
          • czosnek - 2 ząbki
          • korzeń imbiru  - 30g 
          • przyprawa curry  - 3 łyżeczki
          • gorczyca - 1 łyżeczka
          • ziemniaki - 300g 
          • fasolka szparagowa - 100g 
          • groszek mrożony - 50 g 
          • ciasto filo  - dostępne w delikatesach np. alma 
          • odrobina oleju  
          Na rozgrzanej patelni podsmażamy pokrojoną cebulę i czosnek oraz starty korzeń imbiru. Po ok. 3 min. dodajemy curry i gorczycę i wszystko dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki, fasolkę szparagową i ok.  400 ml. wody. Gotujemy do momentu gdy ziemniaki będa miękkie a woda wyparuje (ok. 20-25 min). Pod koniec gotowania dodajemy mrożony groszek. Całość odstawiamy do ostygnięcia. 

          Płaty ciasta kroimy w paski ok 10cm x 30cm. Bierzemy 2 łyżki przygotowanego wcześniej farszu i kładziemy na początku paska ciasta i zawijamy w dół starając się uformować trójkąt. Aby samosa nie rozwijała się po zawinięciu końcówkę paska smarujemy odrobina oleju. Czynność zawijania powtarzamy do momentu gdy wykorzystamy cały farsz. Blachę i samosy smarujemy olejem i pieczemy ok. 20min. w piekarniku rozgrzanym do 180C. Podajemy ze śmietaną.  
           

          Deser truskawkowy z serkiem mascarpone.



          Uwielbiam truskawki. Zawsze je uwielbiałem. Jak byłem w podstawówce nie mogłem doczekać się czerwca kiedy wreszcie pojawiały się na rynku. Jak już można je było kupić, przez pierwszych kilka dni, nie chciałem jeść nic innego. Efekt tego był taki, że po trzech, czterech dniach miałem ich dosyć i nie chciałem ich więcej widzieć.
          Teraz mam inna taktykę na truskawki. Wolę zjeść ich mniej, podelektować się smakiem i zapachem, ale czuć lekki niedosyt - chcieć jeszcze. Dzisiejszy deser pobudzi wasze kubki smakowe, ale nie zamęczy was swoim truskawkowym smakiem. Spróbujcie, pycha.

          Deser truskawkowy z serkiem mascarpone. 

          • Ciastka owsiane - 1 opakowanie (200gr)
          • Jogurt naturalny 150ml 
          • Serek mascaropne 250g 
          • 4 łyżki cukru 
          • kilka kropel ekstraktu z wanilii 
          • Dżem truskawkowy 
          • Truskawki 200 g 

          Wkładamy ciastka do małego worka foliowego, rozgniatamy je na drobne kawałki i rozkładamy do 6 szklanek lub np. kieliszków do wina. 
          W misce mieszamy serek mascarpone z jogurtem, cukrem i kilkoma kroplami wanilii. Ubijamy wszystko przez kilka minut i wkładamy do kieliszków na warstwę ciastek. Kieliszki wstawiamy do lodówki na kilka godzin. 
          Przez podaniem dżem mieszamy z umytymi i pokrojonymi w ćwiartkę truskawkami i układamy na warstwie mascarpone. 
           

          Quische z łososiem i brokułami


          Łosoś i brokuły w kruchym cieście to kolejne wyśmienite połączenie. Przygotowanie wraz z pieczeniem zajmuje ok 1,5 godziny więc nie sprawdza się jako szybki obiad, ale idealnie nadaje się na leniwe weekendowe popołudnie gdy mamy czas i nigdzie się nie musimy spieszyć.

          Quische z łososiem i brokułami
          • Ciasto kruche 350g (dostępne w większości supermarketów)
          • Filet łososia ok. 250-300g
          • Brokuły, 1 główka 
          • Połówka cebuli
          • 3 duże jajka
          • Mleko 80ml
          • Śmietana 12% 100ml 
          • Ogrobina gałki muszkatołowej
          • Sól i pieprz  
          Brokuły myjemy, rozdrabniamy na mniejsze części i gotujemy w wodzie lub na parze do momentu aż będą miękkie (staramy sie ich nie rozgotować). Łososia myjemy i pieczemy w piekarniku (180 C) ok. 10-15 min (łosoś jest gotowy gdy poszczególne jego warsty delikatnie i bez problemu się oddzielają gdy wbijemy widelec). Wyjmujemy łososia z piekarnika, czekamy aż wystygnie i dzielimy go na mniejsze części. 

          Na patelni smażymy pokrojoną cebulę, do momentu aż zmięknie. Następnie w misce mieszamy jajka, śmietanę, mleko, gałkę muszkatołową, sól i pieprz oraz usmażoną wcześniej cebulę. Odstawiamy na bok.

          Rozwałkowujemy kruche ciasto do ok. 5mm grubości i wykładamy nim dobrze natłuszczoną okrągłą formę o średnicy ok 25cm. Widelcem delikatnie nakłuwamy ciasto, lecz nie robimy dziur. Owijamy formę z zewnątrz folią aluminiową. Wykładamy spód przygotowanymi wcześniej brokułami oraz cząstkami łososia i zalewamy całość wymieszaną miksturą z jajek, mleka, śmietany.

          Formę wkładamy do rozgrzanego do 180 C piekarnika. Gdy zauważymy, że góra naszej quische zgęstniała oraz zrobiła się złocista (ok. 40 min), wyłączamy piekarnik otwieramy drzwiczki i zostawiamy formę w środku na ok 10 min. Podajemy z sałatką (np. z pomidorami, rukolą i mozzarellą) i białym winem.